ZWYKŁA NIEZWYKŁA WODA
Taka niby zwykła woda,
jeden tlen i dwa wodory,
lecz to ona decyduje,
jakie będą plonów zbiory.

Ma niezwykłe właściwości,
łatwo zmienia stan skupienia,
a jej strumień w jednej chwili
zgasić może żar płomienia.

W formie chmur wciąż podróżuje
z oceanów w lądów stronę,
aby pola oraz lasy
były dobrze nawilżone.

Zamarzając nie opada
jako bryła w głąb jeziora…
gdyby było tak – to w zimie
ryb ginęła by część spora.

Występuje w obfitości
w ziemskiej faunie oraz florze,
bowiem życie – jak wiadomo
bez niej obyć się nie może.

Tworzy płyn fizjologiczny,
jako rozpuszczalnik służy,
krople jej zmieniają w tęczę
słońca promień tuż po burzy.

Jest niezbędna do kąpieli
i higieny ciała, czyli
pomyśl, jakbyśmy śmierdzieli,
gdybyśmy się w niej nie myli.



SZCZĘŚCIE JEST CHWILĄ

Szczęście jest chwilą… a dzięki tobie
ta chwila przyszła właśnie dziś do mnie,
zatem do lustra uśmiechy robię
oraz bełkocę coś półprzytomnie.

Bo to tak jakby główną wygraną
trafić zupełnie niespodziewanie…
któż by przypuszczał kilka dni temu,
że się tak w moim przypadku stanie?

Realnie patrząc – nic nie trwa wiecznie,
więc ta szczęśliwa chwila też minie,
ale na razie jest mi tak dobrze,
jak nie w realnym życiu, lecz w kinie.



KAŁUŻA

Żył na świecie dobry człowiek,
lecz że żywot miał ponury
chodził z głową opuszczoną
oczu nie chcąc wznieść do góry.

Ktoś powiedział mu, że jeśli
ujrzy gwiazd świecące roje,
to się stanie optymistą
i odmieni życie swoje.

Lecz ten człowiek był zgorzkniały
i nie wierzył w cuda wcale,
więc wychodził z domu – mając
wzrok wlepiony w ziemię stale.

Ale kiedyś wracał z pracy
tuż po deszczu ciemną nocą
i w kałuży ujrzał gwiazdy,
które się na niebie złocą.

Wtedy poczuł ciepło w sercu,
uśmiech twarz mu opromienił,
i naprawdę w optymistę
od tej chwili się przemienił.

Morał: uwierz, że i tobie
mogą pięknie zmienić życie
sprawy, które jak kałuża
wyglądają pospolicie.



MILCZENIE

Ludzi zabija brak powietrza,
brak wody, mrozy lub… milczenie,
każda z tych sytuacji boli
i ma niedobre zakończenie.

Jeśli ktoś milczy – odczuwamy
dotkliwy głód i pustkę w sobie,
zwłaszcza, gdy sporo swego życia
daliśmy kiedyś tej osobie.

Nie jest dialogiem słowo: „dobrze…”,
ani stwierdzenie: „proszę bardzo”,
a ci, co z nami mówić nie chcą
brutalnie mówiąc – nami gardzą.

Brak słów – to rodzaj anoreksji
wyniszczającej w dłuższym czasie…
gadanie z lustrem nie pomaga,
bo serce nadal puste ma się.

Milczenie – to anemia uczuć,
a czasem także kres miłości,
które prowadzi do zaburzeń
myślenia i osobowości.

Jeśli stan taki się przedłuża,
to jakieś niefortunne zdanie
sprawia, że krokiem oczywistym
oraz niezbędnym jest rozstanie.