NIEŚMIERTELNIK

Miłość jest zjawiskiem dziwnym,
bo choć najpierw ogniem płonie,
to za jakiś czas dogasa,
więc się zdaje, że to koniec…

Uczuć żar się w popiół zmienia,
stygnie z wolna i szarzeje,
zatem na kontynuację
z wolna traci się nadzieję.

Ale miłość jest jak Feniks
i jak on niespodziewanie
coś zaczyna tlić się – po czym
następuje… zmartwychwstanie!

I znów płonie jak pochodnia,
spać nie daje, męczy, parzy,
w oczy sypie iskry, oraz
widać ją w rumieńcach twarzy.

Zawsze nieprzewidywalna,
niemierzalna żadną miarą,
jednak tyko ona w bajkę
zmienia rzeczywistość szarą.

Miłość – jest jak żywioł, który
nie da się okiełznać, ale
świat by cały urok stracił,
gdyby jej nie było wcale.



INNE CZASY

Jestem z czarno – białych czasów…
takie były wtedy fotki,
sery wówczas były wstrętne
i dżem nawet nie był słodki.

W mej młodości się nie dało
jeździć tu i tam po świecie…
jeśli nie żyliście wtedy
w pełni tego nie pojmiecie.

O domowych komputerach
nikt nie myślał w tamtym czasie
ani o tym, że wiadomość
przez Internet wysłać da się…

Telefony, owszem, były,
ale z tarczą do kręcenia,
oraz z „panią” na centrali,
która ręcznie wtyczki zmienia.

Żyło skromniej się, lecz wtedy
bliżej było nam do siebie,
no i sąsiad sąsiadowi
pomóc starał się w potrzebie.

Teraz mamy mnóstwo wygód
i cudownych wynalazków,
ale za to w sferze uczuć
coraz więcej „zamków z piasku”.

Nie chcę, aby czas się cofnął,
bo nie o to przecież chodzi,
lecz niekiedy myśl powraca
w czasy, gdy byliśmy młodzi…



SZEFOWIE I PRACOWNICY

Ludzie, którzy mają władzę
w każdej prawie sytuacji
są głęboko przekonani
o słuszności swoich racji.

Psycholodzy więc zrobili
testy dosyć oczywiste
dając szefom i ich ludziom
taką samą pytań listę.

Testy te sprawdzały wiedzę
w sprawach zawodowych, czyli
zakładano, że w zasadzie
nikt się raczej nie pomyli…

Każdy szef przy końcu testu
był w nastroju doskonałym,
twierdząc, że mu odpowiedzi
znakomicie się udały.

Lecz gdy testy porównano
z uwzględnieniem ich wyników
to szefowie mieli wiedzę
mniejszą, od swych pracowników.

Morał widać oczywisty:
jest się szefem nie dlatego,
że się „lepiej wie”, lecz tylko
że się wciąż jest „pewnym swego”.



NASZE ŻEGLOWANIE

Wciąż żeglujemy od lat wielu
po losów naszych oceanie
marząc, że cel swój osiągniemy
oraz życzliwe nam przystanie.

Musimy bardzo być rozważni,
bo przecież nieraz nam się zdarzy
natrafić na wojenny okręt
lub agresywny bryg korsarzy.

Mijamy skały i mielizny,
maszt się wygina podczas burzy,
żagle już mamy postrzępione,
ocean dla nas jest zbyt duży,

lecz mimo wszelkich przeciwności
ten rejs niezmiennie nas zachwyca,
bo przecież każdy dzień – to nowa,
przez nas odkryta tajemnica.