Wyspa

Bądź małą wyspą dobra
w podłości oceanie,
niech ktoś zmęczony życiem
na chwilę tu przystanie,

wichury oraz sztormy
u ciebie niech przeczeka
wiedząc, że jesteś zawsze
życzliwy dla człowieka.

Bądź wyspą pełną skarbów
dziś rzadko spotykanych:
przyjaźni, serdeczności
i słów gojących rany.

Niech będzie na tej wyspie
źródełek czystych sporo,
więc wody orzeźwienia
spragnieni niech nabiorą.

A gdy już się pokrzepią
życzliwą twą gościną
niech ku swym własnym celom
bezpiecznie dalej płyną.



Najszczęśliwsi

Choć na mym sercu są siniaki,
i za mną już młodości lata,
to przecież jestem najszczęśliwszym
człowiekiem z calutkiego świata!

Mówię to absolutnie serio,
bo w sumie mam cudowne życie
i powiem wam coś jeszcze – wierząc,
że w moje słowa uwierzycie:

otóż wy także – chociaż z tego
wciąż sobie sprawy nie zdajecie
jesteście tak jak ja, naprawdę,
najszczęśliwszymi ludźmi w świecie!

Bo czy jest coś wartościowszego
niż dni kolejnych smak uroczy,
oraz nadzieja, że w przyszłości
czymś pięknym los nas znów zaskoczy?



SWATKA
Swatka zachwala kandydata…
lecz wciąż grymasi przyszła żona
mówiąc, że z cech przyszłego męża
jest mocno niezadowolona.

Mówi do swatki: „On jest niski!”
lecz swatka trwa w uporze swoim
mówiąc, że: „On jest niewysoki,
lecz tylko wtedy, kiedy stoi!”.

Panna grymasi: „Dziś widziałam,
że on kuśtyka i kuleje!”
a swatka na to: „Ale tylko
podczas chodzenia tak się dzieje!”

Kolejny zarzut: „On się jąka!”
lecz tu też wyjaśnienie pada,
że owszem, czasem, lecz nie zawsze,
bo tylko wtedy, kiedy gada.

Na koniec zarzut najmocniejszy:
„To bankrut”, lecz rzecz oczywista
swatka tu też ma swój argument:
„Więc was połączy miłość czysta”.



Wiersz o Muzie

Bądź ze mną Muzo, przynajmniej w snach,
do mej poezji wklej piękno swe,
bo gdy Cię braknie – grozi mi krach
a wiersze moje skończą na dnie…

Lekko nie było Ci ze mną, lecz
chyba tak musi po prostu być
gdy wrą emocje … więc nie patrz wstecz
i niech nas łączy wciąż rymów nić.