Wiersz o Muzie

Bądź ze mną Muzo, przynajmniej w snach,
do mej poezji wklej piękno swe,
bo gdy Cię braknie – grozi mi krach
a wiersze moje skończą na dnie…

Lekko nie było Ci ze mną, lecz
chyba tak musi po prostu być
gdy wrą emocje … więc nie patrz wstecz
i niech nas łączy wciąż rymów nić.



MIŁOŚĆ… JAK SŁOŃCE

Miłość istnieje. Tak jak słońce.
Światło i ciepło ludziom niesie,
bo przecież miłość tak, jak słońce
sprawia, że nadal żyć nam chce się.

Sprawą też całkiem naturalną
jest to, że czasem jakieś chmury
zmieniają pejzaż pełen blasku
na dzień deszczowy i ponury,

lecz gdy pogoda zła przeminie
znów się pojawia blask na niebie
i już nie mamy wątpliwości,
że ty mnie kochasz, a ja ciebie.

Unikać jednak trzeba spojrzeń
wprost w słońce, czyli tego, aby
w miłość nadmiernie się zapatrzeć,
bo wzrok się wtedy staje słaby.

Wszak oślepienie może sprawić,
że ktoś swe serce rani srodze,
kiedy do czarnej dziury losu
wpadnie na życia swego drodze.

A zatem cieszmy się miłością
w sposób rozsądny, czyli w miarę,
by tak jak słońce, zwłaszcza wiosną
wlewała barwy w życie szare.



SMUTNA BAJKA O KOTKU

Raz pewien młody kot domowy
do parku wybrał się na łowy
nie z głodu – lecz jedynie aby
wyżyć się na kimś, kto jest słaby.

Łowy rozpoczął od motyli,
lecz mu uciekły, więc po chwili
zaczął się skradać w stronę krzewu
pełnego ptaszęcego śpiewu,

lecz wróble także go ujrzały
i nagle ptasi obłok cały
odfrunął w dal… więc kot się starał
dostrzec, gdzie nowa jest ofiara.

Zaczaił się przy norce kreta…
wtem z nieba sfrunął jak rakieta
jastrząb… i kotka złapał w szpony,
po czym odleciał w swoje strony.

Morał głęboki jest szalenie:
kto zapewnione ma jedzenie
niech dla zabawy nie zabija,
bo też go spotka śmierci żmija.



ZWYKŁA NIEZWYKŁA WODA
Taka niby zwykła woda,
jeden tlen i dwa wodory,
lecz to ona decyduje,
jakie będą plonów zbiory.

Ma niezwykłe właściwości,
łatwo zmienia stan skupienia,
a jej strumień w jednej chwili
zgasić może żar płomienia.

W formie chmur wciąż podróżuje
z oceanów w lądów stronę,
aby pola oraz lasy
były dobrze nawilżone.

Zamarzając nie opada
jako bryła w głąb jeziora…
gdyby było tak – to w zimie
ryb ginęła by część spora.

Występuje w obfitości
w ziemskiej faunie oraz florze,
bowiem życie – jak wiadomo
bez niej obyć się nie może.

Tworzy płyn fizjologiczny,
jako rozpuszczalnik służy,
krople jej zmieniają w tęczę
słońca promień tuż po burzy.

Jest niezbędna do kąpieli
i higieny ciała, czyli
pomyśl, jakbyśmy śmierdzieli,
gdybyśmy się w niej nie myli.