Wiersze wędrowne
(NOWA WERSJA)

Wiersze ? to przelotne ptaki,
które po zmyślonym niebie
odbywają swe podróże
z mego świata ? wprost do Ciebie?

Ocierają się w swym locie
o galaktyk skrzące roje,
byśmy mogli w środku nocy
lepiej widzieć je oboje?.

Czasem także przysiadają
na Księżyca srebrnym rogu,
by metafor swoich grzechy
cichym szeptem wyznać Bogu.

Po czym znów przez kosmos fruną
marzeniami uskrzydlone,
omijając Twoje wiersze
w ich podróży w moją stronę?

Życia sens ? to wędrowanie?
wierzę zatem oczywiście,
że przyfrunie już niebawem
wiersz od Ciebie ? w Twoim liście?




Dwa Światy - sł. Marcin Urban, śpiew Monika Załoga,



Mały okruch nadziei

Wokół sprawy są złowieszcze
lecz ja przecież żyję jeszcze,
nadal widzę, słyszę, czuję,
oddech każdy mi smakuje?

Lekko nie jest ? lecz jest pięknie?!
Póki żyłka więc nie pęknie,
póki głowa myśli tworzy
mogę świat podziwiać Boży?

Wiatr mnie cieszy, słońce grzeje
księżyc daje wciąż nadzieję,
że uniknę złych przeznaczeń
i kolejny świt zobaczę.

Życie ? to przetrwania szkoła,
lecz do marzeń dotrzeć zdołam
byle tylko? móc iść do nich
i z twoją dłonią ? w mojej dłoni?



Dwie ścieżki

Los łaskawy i szczęśliwy
sprawił, że na moment mały
w biegu swoim, raczej krzywym,
nasze ścieżki się spotkały?

I choć później, w życia pędzie
odfrunęły torem własnym,
to na zawsze? i na wszędzie?
pozostały śladem jasnym?

Wszak jesteśmy jak podróżni
w trudach swych wśród dróg i wieków?

? dobrze, że się los nie spóźnił
o pięć metrów? lub pięć sekund?