Sztuczny miód inaczej
„Tylko błagam: nie mów
do mnie jak do żony”,
w wierszu do mężczyzny
pisała Osiecka…
ja na taki dialog
patrząc z męskiej strony
chcę, by nie mówiła
do mnie jak do dziecka!
Sztuczny miód inaczej
„Tylko błagam: nie mów
do mnie jak do żony”,
w wierszu do mężczyzny
pisała Osiecka…
ja na taki dialog
patrząc z męskiej strony
chcę, by nie mówiła
do mnie jak do dziecka!
Nadgorliwość
Nazbyt śmiało, nazbyt chętnie,
z animuszem i przesadą
nadgorliwcy przez swe życie
robiąc spory hałas jadą.
W cudze życie bez pardonu
włażą w zabłoconych butach
a ich powierzchowna dobroć
bezczelnością jest zatruta.
Ranią słowem i uczynkiem,
w pędzie nie zważają na nic,
gdyż nie mają zahamowań
i nie znają żadnych granic.
Nadgorliwiec wszystkim wokół
życie mocno zatruć może
i choć chce – być może – „lepiej”,
stale mu wychodzi „gorzej”.
Traktacik o dobrej robocie
Niech myśl ta stanie się aforyzmem
i niech się wielu ludziom przysłuży:
„zrobić” – potrafi w zasadzie każdy,
lecz „dobrze zrobić” – tylko niektórzy!
Sukienki
W szafie wisiały dwie sukienki:
jedna czerwona, druga czarna
i każda z nich twierdziła głośno,
że druga jest po prostu marna.
Kłóciły się całymi dniami
albo milczały obrażone
nikt w szafie nie był równie chamski
wzajem dla siebie – tak jak one.
Aż przyszła właścicielka szafy
by wybrać coś dla siebie wreszcie,
bo umówiła się wieczorem
z kimś dla niej bardzo ważnym w mieście.
Wzięła do ręki najpierw czarną,
potem sięgnęła po czerwoną…
lecz pomyślała, że zapewne
zostanie dzisiaj narzeczoną,
zatem by w uroczystej chwili
nie być ubrana nazbyt śmiało
wyjęła z szafy i włożyła
śliczną sukienkę śnieżnobiałą.
Czerwona aż sczerniała z gniewu
a czarna się zaczerwieniła,
i sytuacja wewnątrz szafy
stała się groźna i niemiła,
lecz uspokoił wszystkich morał,
który jak jasne światło świeci:
„gdzie się czerwone z czarnym kłóci
ludzie wybiorą wariant trzeci”.