SWATKA
Swatka zachwala kandydata…
lecz wciąż grymasi przyszła żona
mówiąc, że z cech przyszłego męża
jest mocno niezadowolona.

Mówi do swatki: „On jest niski!”
lecz swatka trwa w uporze swoim
mówiąc, że: „On jest niewysoki,
lecz tylko wtedy, kiedy stoi!”.

Panna grymasi: „Dziś widziałam,
że on kuśtyka i kuleje!”
a swatka na to: „Ale tylko
podczas chodzenia tak się dzieje!”

Kolejny zarzut: „On się jąka!”
lecz tu też wyjaśnienie pada,
że owszem, czasem, lecz nie zawsze,
bo tylko wtedy, kiedy gada.

Na koniec zarzut najmocniejszy:
„To bankrut”, lecz rzecz oczywista
swatka tu też ma swój argument:
„Więc was połączy miłość czysta”.



Wiersz o Muzie

Bądź ze mną Muzo, przynajmniej w snach,
do mej poezji wklej piękno swe,
bo gdy Cię braknie – grozi mi krach
a wiersze moje skończą na dnie…

Lekko nie było Ci ze mną, lecz
chyba tak musi po prostu być
gdy wrą emocje … więc nie patrz wstecz
i niech nas łączy wciąż rymów nić.



MIŁOŚĆ… JAK SŁOŃCE

Miłość istnieje. Tak jak słońce.
Światło i ciepło ludziom niesie,
bo przecież miłość tak, jak słońce
sprawia, że nadal żyć nam chce się.

Sprawą też całkiem naturalną
jest to, że czasem jakieś chmury
zmieniają pejzaż pełen blasku
na dzień deszczowy i ponury,

lecz gdy pogoda zła przeminie
znów się pojawia blask na niebie
i już nie mamy wątpliwości,
że ty mnie kochasz, a ja ciebie.

Unikać jednak trzeba spojrzeń
wprost w słońce, czyli tego, aby
w miłość nadmiernie się zapatrzeć,
bo wzrok się wtedy staje słaby.

Wszak oślepienie może sprawić,
że ktoś swe serce rani srodze,
kiedy do czarnej dziury losu
wpadnie na życia swego drodze.

A zatem cieszmy się miłością
w sposób rozsądny, czyli w miarę,
by tak jak słońce, zwłaszcza wiosną
wlewała barwy w życie szare.



SMUTNA BAJKA O KOTKU

Raz pewien młody kot domowy
do parku wybrał się na łowy
nie z głodu – lecz jedynie aby
wyżyć się na kimś, kto jest słaby.

Łowy rozpoczął od motyli,
lecz mu uciekły, więc po chwili
zaczął się skradać w stronę krzewu
pełnego ptaszęcego śpiewu,

lecz wróble także go ujrzały
i nagle ptasi obłok cały
odfrunął w dal… więc kot się starał
dostrzec, gdzie nowa jest ofiara.

Zaczaił się przy norce kreta…
wtem z nieba sfrunął jak rakieta
jastrząb… i kotka złapał w szpony,
po czym odleciał w swoje strony.

Morał głęboki jest szalenie:
kto zapewnione ma jedzenie
niech dla zabawy nie zabija,
bo też go spotka śmierci żmija.



 
 


GALERIA POEZJI - najpiękniejsze strony z wierszami POEZJA   Najlepsze strony o literaturze - RANKING